Zbroja - nie twoja

 

 

Zbroja - nie twoja

Rozmowa Pana z Jackiem, wywołana przez niego samego, słowami: „dałeś mi Panie...”

Dałeś mi Panie zbroję.
-Wziąłeś ją synu sam.
W wielu pogięta bojach.
-Odłóż ją lepiej tam.
W wykutej dla giganta
Potykam się, co krok
-Nie zgrywaj komedianta
Dorósłbyś do niej w rok.

Lecz choć zaginął hełm i miecz
Dla ciała żadna w niej ostoja
-Powiem ci synu ważną rzecz:
Nie jest twoja.

Magicznych na niej rytów
Dziś nie odczyta nikt,
-Nie szukaj w niej zaszczytów
Bo to dla ciebie wstyd.
Do ciała mi przywarła
Przeszkadza żyć i spać.
- Skąd taka myśl dotarła
By cudzą zbroję brać?

Lecz choć zaginał hełm i miecz
Dla ciała żadna w niej ostoja
-Powtórzę zasadniczą rzecz:
Nie jest twoja.

A taka w niej powaga
Dawno zaschniętej krwi
-Mówię mu co wypada
A on ze słów mych drwi.
Być może – nadaremnie
Lecz stanę w niej za stu
-Zrzucę ten ciężar ze mnie
Wygarnę wreszcie mu.

Lecz choć zaginął hełm i miecz
Dla ciała żadna w niej ostoja
-Znów ci powtórzę ważną rzecz:
Nie jest twoja.

Wrzasnęli hasło – wojna !
Zbudzili hufce hord.
-Więc skąd twa twarz spokojna?
Weź miecz i idź na front!
Goreją świeże rany,
Hańbiona płonie twarz.
-Więc śmiało walcz, kochany
Za honor swój i nasz.

Lecz choć zaginał hełm i miecz
Dla ciała żadna w niej ostoja
-Powtórzę synu ważną rzecz:
Nie jest twoja.

Wywlekli pudla z blachy
Natkali kul do luf
- Skąd w tobie takie strachy?
Nie pierwszy raz lecz znów.
Zabrońcie żyć wystrzałem
Niech zatryumfuje gwałt.
-Wielkim bądź a nie małym
Najłatwiej wyjść na aut.

Choć słońce skrył bojowy gaz,
Choć żołdak pławi się w rozbojach.
-Powtórzę ci ostatni raz:
Nie jest twoja.

Wytresowali świnie
Kupili sobie psy.
- Poezja w tobie ginie
Język masz trudny... ty...
Zawodzi przed bałwanem
Półślepy kapłan – łgarz
-Nie zgadłbyś, za lat parę
...Przyszły... prezydent wasz.

Choć krwią zachłysnął się nasz czas
Choć myśli toną w paranojach.
Język dziwaczny, ale... masz!
Jest twoja! - Zbroja


Tylko wróć do kraju, walcz i przestań się mazać, bo jak... gromem cisnę!


Wprawka na użytek wewnętrzny, przy próbnym tworzeniu strony i nie należy oczywiście brać zbyt serio. Bo wprawdzie myśl w tym głębsza, ale bardzo prywatna i zaledwie dla nielicznych czytelna.